Podczas pobytu dzieci p. A. Sidwa przeprowadziła dla uczestników półkolonii ,,słodkie” zajęcia z wypieków. I tym razem w ruch poszły: mąka i dodatki, stolnice, wałki. W pięknie ozdobionej sali  ,, Fabryki Sztuki” rozszedł wręcz niebiański aromat ciasta, z którego powstawały wymyślne w kształtach i formach ciasteczka. Koloniści z niezwykłym zapałem i rozmachem przygotowali słodkości, które po ozdobieniu i upieczeniu zjedli z apetytem. Smakowały wybornie…

Po zajęciach z wypieków wszyscy uczestnicy tej formy wypoczynku poddani zostali tzw.,, Otrzęsinom”, czyli próbom otrzęsinowym przygotowanym na ten dzień przez opiekunów grup. Wspólna zabawa dostarczyła niezwykłych wrażeń i emocji. W rywalizacji z różnych dziedzin oraz z wiedzy przyrodniczej, otrząśnięci już goreńscy koloniści mogli bawić się na bardzo dobrze przygotowanym do tego celu placu zabaw i linarium, korzystać z gokartów lub wyrażać siebie w plastycznych formach czy poznawać zwyczaje i życie zwierząt w Mini ZOO.

Dodatkową niespodzianką w programie dnia było spotkanie z policjantami z KMP we Włocławku i Kowalu, którzy przybyli na zaproszenie pani L. Pawlickiej i  przeprowadzili dla dzieci pogadankę na temat – bezpiecznego wypoczynku dzieci i młodzieży podczas wakacji. Na zakończenie spotkania można było zajrzeć do wozu policyjnego i …posłuchać sygnałów.  Tak więc kolejny dzień pobytu w Goreniu wypełniony był atrakcjami.

Zajęcia z wikliny.

Jak się okazuje, wikliniarstwo to niełatwa sztuka, ale można było spróbować zmierzyć się z tym zadaniem, Zajęcia z wikliny w ostatni dzień kolonii poprowadził dla dzieci wypoczywających w Goreniu  p. S.Markiewicz.  Powoli z wierzbowych witek powstawały serduszka i rybki, a zręczne paluszki uczyły się, jak zrobić supeł i jak używać szydła…Kto uczestniczył w zajęciach, wie o czym mowa. Pod kierunkiem naszego mistrza udało się stworzyć małe, wiklinowe ozdoby. I ,,nie od razu przecież Kraków zbudowano…” Tego dnia odbyły się też dyskoteka pożegnalna i zaplanowane tradycyjne ognisko z kiełbaskami, choć kiełbaski musieliśmy zjeść w budynku, bo niebo ,,rozpłakało ” się na dobre…. Zapewne z racji końca półkolonii. Następnie uczestnikom ,,zielonej przygody” w Goreniu p. L. Pawlicka wraz z paniami opiekunkami grup wręczyła pamiątkowe dyplomy i małe upominki. I półkolonie oficjalnie zakończyły się…z myślą, że spotkamy się za rok.

Uczestnicy półkolonii wraz z opiekunami serdecznie dziękują Pani  Dyrektor Joannie Dąbek i pozostałym pracownikom ośrodka  za współpracę i pomoc przy organizacji półkolonii w gościnnych progach Zielonej Szkoły w Goreniu.

           Lidia Pawlicka

[Not a valid template]